Nasz Michulec już dawno temu zaskoczył nas pierwszymi przypadkowymi wyrazami:
kaleka? – co tłumaczymy sobie medycznym wykształceniem jego Matki Chrzestnej i nieumiejętność wymawiania “r” i “t”, więc w oryginale wyraz ten mógłby brzmieć “karetka” :D
hełm – wymówiony przepięknie z perfekcyjną dykcją, co w połączeniu z powyższym kaleką, daje obraz kombatanta, inwalidy wojennego, nad czym myśleć dłużej nie chcę.
Ewuuu – początkowe próby wymówienia imienia Matki Chrzestnej.
W tym tygodniu Michulec, któremu powoli mija już 5,5 miesiąca, na prośbę Taty “Powiedz mama” odpowiedział:
Mama! – po czym dodał – Piwa! – bo mama od tygodnia nie piła Karmi, które stosuje na zwiększenie laktacji :D
Dzisiaj natomiast Miki osiągnął kolejny sukces i kiedy z Matką Chrzestną ubierałam go na spacer, usłyszałyśmy:
Ewa, pa pa pa. – a po chwili – Mama pa pa pa pa pa.
Zdolna bestia :D

Wysłany przez Chuda w dniu 04/06/2010 o 18:12
bardzo zdolna :)
Wysłany przez wojtek w dniu 04/06/2010 o 21:57
zdolniacha:)
zazdroszczę Wam:) u nas ciągle tylko sylaby, ale za to jak słodkooo
Wysłany przez gema84 w dniu 05/06/2010 o 10:20
nie zazdrość ;) zapamiętuj słodkie sylaby, póki możesz, bo za półtora miesiąca już wiesz, co Was czeka :D
Wysłany przez Chuda w dniu 09/07/2010 o 13:00
a co tam u Was nowego?
Wysłany przez gema w dniu 09/07/2010 o 16:30
żyganie, niejedzenie, płacz i krzyk – czyli w skrócie ZĄBKOWANIE
dwa zęby już są. a ponadto Michulce nauczył się parskać jedzeniem, więc właśnie go zostawiłam dwa piętra niżej z dwoma babciami i napoczętą zupą, a sama poszłam się umyć, przebrać i uspokoić…
Wysłany przez Chuda w dniu 10/08/2010 o 11:14
powodzenia!! ząbkowanie kiedyś się kończy…